Kategoria: Dowcipy o sprzątaniu

Z okazji dwudziestej piątej rocznicy ślubu mąż zabrał żonę na kolację. Ich nastoletnia córka obiecała, że jak wrócą, to w domu będzie czekał na nich deser. Po powrocie do domu małżeństwo zobaczyło pięknie przystrojony stół, świece, porcelana… Na stole była kartka od córki: ”Wasz deser jest w lodówce. Smacznego. Zostanę na noc o koleżanki, więc nie krępujcie się i róbcie to, czego my byśmy nie robiły… ” – Cóż… – rzekł mąż do żony – To zaczynamy odkurzanie…

Przyjechała teściowa i pyta zięcia:– Co to było takie czarne na patelni? Ledwie co to doszorowałam!– Powłoka teflonowa, mamo …

Kowalski do kierownika: Panie kierowniku, czy może mi Pan dać dzisiaj wolne, żeby pomóc żonie sprzątać mieszkanie po remoncie? Wykluczone. Dziękuję. Wiedziałem, że na Pana zawsze mogę liczyć.